Zaczęła za kamerą, bo przed kamerą miejsce było już zajęte przez mężczyzn
Dzisiaj trudno zrozumieć, jak bardzo telewizja informacyjna początku lat 60. była światem podzielonym według płci. Mężczyźni rozmawiali o polityce, wojnach i gospodarce, kobiety częściej dostawały modę, rodzinę oraz tematy uznawane za „kobiece”. Barbara Walters weszła do tego świata bocznymi drzwiami. Kiedy w 1961 roku trafiła do programu „Today” w NBC, została zatrudniona przede wszystkim jako autorka i producentka materiałów. Przed kamerę dopuszczano ją znacznie ostrożniej.
A przecież była do telewizji przygotowana w sposób dość osobliwy. Urodzona 25 września 1929 roku w Bostonie, dorastała jako córka Lou Waltersa, przedsiębiorcy związanego z klubami nocnymi i show-biznesem. Od dzieciństwa oglądała znanych ludzi nie tylko wtedy, gdy stali w świetle reflektorów, lecz również wtedy, gdy schodzili ze sceny. Sama po latach mówiła, że dzięki temu dość wcześnie zrozumiała coś, co później stało się podstawą jej warsztatu: sława nie usuwa ludzkich lęków, kompleksów ani słabości.
Kiedy milion dolarów stał się większą wiadomością niż wiadomości
W 1974 roku została współprowadzącą „Today”, jako pierwsza kobieta z takim tytułem w amerykańskim sieciowym programie informacyjnym. Dwa lata później ABC zaproponowała jej coś jeszcze bardziej niezwykłego – miejsce przy wieczornym stole prezenterskim obok Harry’ego Reasonera. W 1976 roku Barbara Walters została pierwszą kobietą będącą stałą współprowadzącą wieczorny program informacyjny ogólnokrajowej sieci telewizyjnej w USA.

I wtedy rozpętała się burza. Kontrakt miał przynosić jej około miliona dolarów rocznie, przy czym obejmował również programy specjalne, jednak w mediach liczba zaczęła żyć własnym życiem. Walters stała się jednocześnie symbolem zawodowego awansu kobiet i obiektem wyjątkowo ostrej krytyki. Sama wspominała później, że okres pracy w wieczornych wiadomościach był dla niej bardzo trudny. Paradoksalnie właśnie niepowodzenie tego duetu pomogło jej odkryć dziedzinę, w której była znacznie lepsza niż w czytaniu kolejnych wiadomości z promptera: rozmowę.

Nie pytała tylko „co?”. Chciała wiedzieć „dlaczego?”
Walters przygotowywała się do wywiadów obsesyjnie. Nie interesowało jej wyłącznie to, co rozmówca zamierzał powiedzieć. Szukała miejsca, w którym kończyła się oficjalna biografia, a zaczynał człowiek. Hugh Downs zwracał uwagę, że jej szczególnym talentem było zadawanie pytania, które właśnie pojawiało się w głowie widza. Nie prowadziła więc wywiadu obok publiczności – prowadziła go niejako w jej imieniu.

Lista jej rozmówców wygląda niemal jak indeks drugiej połowy XX wieku. Rozmawiała między innymi z Fidelem Castro, Anwarem Sadatem, Menachemem Beginem, przywódcami państw, prezydentami Stanów Zjednoczonych, aktorami i gwiazdami kultury popularnej. W 1977 roku przeprowadziła wielogodzinny wywiad z Castro, a także wspólną rozmowę z Sadatem i Beginem.
Jej wywiad z Moniką Lewinsky z 1999 roku obejrzało według ABC około 74 milionów widzów. To liczba przypominająca, że przed epoką YouTube’a, podcastów i mediów społecznościowych jedna rozmowa telewizyjna potrafiła stać się doświadczeniem niemal całego kraju.

Telewizja jako sztuka słuchania
Oczywiście Walters miała również swoich krytyków. Zarzucano jej nadmierne zainteresowanie emocjami rozmówców, mieszanie twardego dziennikarstwa z show-biznesem, a czasami wręcz konstruowanie rozmowy tak, aby doprowadzić gościa do łez. Tyle że właśnie w tym miejscu zaczyna się ciekawsza rozmowa o jej dziedzictwie.
Walters zrozumiała bowiem bardzo wcześnie, że wywiad telewizyjny nie jest przesłuchaniem ani serią pytań z kartki. Jest próbą zobaczenia człowieka za rolą, którą ten człowiek publicznie odgrywa. Polityk przestawał być przez chwilę funkcją, aktor – gwiazdą, miliarder – majątkiem. Nie zawsze prowadziło to do wielkich objawień, ale zmieniło język telewizyjnej rozmowy.

W 1997 roku zrobiła jeszcze jeden ruch, którego skutki trwają do dziś: stworzyła „The View”, program oparty na rozmowie kobiet reprezentujących odmienne doświadczenia i poglądy. We wrześniu 2026 roku ABC rozpoczęła już trzydziesty sezon programu – niemal trzy dekady po pomyśle Walters.
Kiedy w 2014 roku odchodziła z regularnego prowadzenia programu, podczas pożegnania pojawiło się kilkadziesiąt kobiet związanych z amerykańskim dziennikarstwem telewizyjnym. Ten obraz mówił więcej niż jubileuszowe przemówienia. Walters nie była pierwszą kobietą, która pojawiła się w amerykańskich wiadomościach, ale należała do tych, które zmieniły wyobrażenie o tym, gdzie kobieta w telewizji może siedzieć, o czym może pytać i ile może znaczyć jej nazwisko. Zmarła 30 grudnia 2022 roku, mając 93 lata.

Dlaczego warto o niej pamiętać?
Barbara Walters przypomina o czymś, co w epoce krzyku, skrótów i trzydziestosekundowych wypowiedzi staje się niemal kontrkulturowe: dobre pytanie wymaga przygotowania, ale jeszcze bardziej wymaga słuchania odpowiedzi.
Nie każde jej pytanie było znakomite i nie każdy wywiad wytrzymał próbę czasu. Jednak kiedy zaczynała, kobietom w telewizji często wyznaczano granice tematów, tonu i ambicji. Kiedy kończyła karierę, nikogo nie dziwiło już, że kobieta prowadzi najważniejsze rozmowy polityczne, społeczne czy kulturalne.

Ciekawostki
- Barbara Walters zaczynała w „Today” jako autorka i producentka, zanim na dobre znalazła się przed kamerą.
- Jej kontrakt z ABC z 1976 roku opiewał według Television Academy na około milion dolarów rocznie i wywołał ogromne zainteresowanie mediów.
- W 1977 roku przeprowadziła około pięciogodzinny wywiad z Fidelem Castro; po emisji otrzymywała groźby i przez pewien czas korzystała z ochrony.
- W 1989 roku została włączona do Television Academy Hall of Fame.
- Stworzone przez nią w 1997 roku „The View” doczekało się w 2026 roku trzydziestego sezonu.
Józef Michałek – Radio Awangarda
