Słuchaj nas online

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Bóg nie jest automatem do kawy Rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem- MARKÉTA ZAHRADNÍKOVÁ

Więcej od tego autora

Przeczytasz w: 2 minuty

I tym celebrytą nie jest wcale piosenkarz ani aktor, ale… katolicki ksiądz. Mowa o Zbigniewie Czendliku, który od dwudziestu pięciu lat pracuje w Czechach i zdobył w tym kraju ogromną popularność, przede wszystkim dzięki swej niebywałej charyźmie, humorowi i otwartości.

„Bóg nie jest automatem do kawy” to wywiad-rzeka przeprowadzony z księdzem Czendlikiem przez dziennikarkę Marketę Zahradnikovą. Książka ta zebrała w Polsce różne recenzje: od bardzo entuzjastycznych, aż po mocno krytyczne, zarzucające publikacji lekki przerost formy nad treścią (koniec końców – to tylko poszerzony wywiad z polskim księdzem pracującym w Czechach). I rzeczywiście: temat jest naprawdę bardzo interesujący, ale jego potencjał nie został tu chyba jednak do końca wykorzystany. Książka jest pięknie wydana, ale mnie osobiście trochę jednak drażni wykreowany przez nią wizerunek księdza-celebryty- bo to nie jest prawda…
Gdyż… Ksiądz Czendlik pozwala spojrzeć na Kościół nie jako instytucję lecz drogowskaz, który ma tylko sugerować kierunek a nie wytyczać dokładną ścieżkę. Jak wspomniałam książkę czyta się bardzo sympatycznie, jednak czasem język był nieco sztuczny, ale ksiądz urzeka swoim zrozumieniem dla drugiego człowieka i jego codziennych problemów, dystansem do samego siebie i wydawanych ex cathedra osądów i ocen.

Czytając nie opuszczała mnie myśl… Czym jest religia? Czy tylko duchowymi uniesieniami, obrzędami, modlitwą? Jako osobę wierząca i praktykującą. Bardzo mnie smuci to, że do nas Chrześcijan przylepiono łatkę „oderwani od rzeczywistości”. Jeszcze bardziej dobija mnie fakt, że znajdą się osoby, które są z tego dumne.
Nie. Jesteśmy normalnymi ludźmi. Brakuje mi takich prostych księży jak Czendlik.
Którzy otwarcie mówią, że chodzą do knajpy, lubią jedzenia z górnej półki, a na drzwiach do sypialni mają napisane „Budzić w razie pożaru lub zniesienia celibatu”! Genialne! : )

Reasumując: Ksiądz Czendlink ma to czego z reguły nie mają księża – DYSTANS do siebie, do ludzi, do Pana Boga. Trochę wymądrza się, ale ma poczucie humoru i zdrowy rozsądek. Z Kimś takim chciało by się iść na kawę, albo pizze z colą, albo „kraść konie” ; )
Dodam jeszcze, że okładka to geniusz w tej tematyce!

Koniecznie przeczytaj

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze