Słuchaj nas online

RADIO AWANGARDA

słuchaj nas

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Dzień Matki

Więcej od tego autora

Czas czytania: < 1 minuty

Niektóre głosy nigdy naprawdę nie cichną. Chociaż milkną w telefonie, nie odpowiadają zza kuchennych drzwi i nie mówią już „ciepło się ubierz”, wciąż słyszymy je w głowie. I czasem – w sercu.

Są dni, kiedy powietrze pachnie dokładnie tak, jak wtedy, gdy wracaliście ze szkoły i czuliście zapach obiadu, zanim weszliście do domu. Albo gdy w radiu leci piosenka z tamtego lata, w którym pierwszy raz zrozumieliście, że mama nie jest wieczna. Że nie będzie zawsze. Ale też – że to nie znaczy, że zniknie.

Bo matka nie odchodzi nigdy do końca. Zostaje w dotyku swetra, który po niej został. W śniegu, który sypie tak, jak wtedy, gdy wracaliście razem z sanek. W drobnych gestach, które dziś sami powtarzacie, nieświadomie.

I w takich chwilach, gdy serce staje się miękkie jak światło lampki naftowej, słowa same się układają w głowie. A może ktoś nam je podpowiada?

Konstanty Ildefons Gałczyński – SPOTKANIE Z MATKĄ

Ona mi pierwsza pokazała księżyc
i pierwszy śnieg na świerkach,
i pierwszy deszcz.

Byłem wtedy mały jak muszelka,
a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne.

Noc.

Dopala się nafta w lampce.
Lamentuje nad uchem komar.
Może to ty, matko, na niebie
jesteś tymi gwiazdami kilkoma?

Albo na jeziorze żaglem białym?
Albo falą w brzegi pochyłe?
Może twoje dłonie posypały
mój manuskrypt gwiaździstym pyłem?

A możeś jest południową godziną,
mazur pszczół w złotych sierpnia pokojach?
Wczoraj szpilkę znalazłem w trzcinach —
od włosów. Czy to nie twoja?

Koniecznie przeczytaj

Najnowsze