Słuchaj nas online

RADIO AWANGARDA

słuchaj nas

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Edmund Husserl i bunt przeciwko oczywistości

Więcej od tego autora

Czas czytania: 3 minuty

Filozof, który nie ufał gotowym odpowiedziom

Niewielu myślicieli zrobiło dla filozofii coś tak bezczelnego, a zarazem tak potrzebnego, jak Edmund Husserl: uznał, że zanim zaczniemy wygłaszać wielkie teorie o świecie, prawdzie, człowieku i całej tej cywilizacyjnej dekoracji, wypadałoby najpierw sprawdzić, jak w ogóle coś nam się pokazuje w świadomości. Urodzony 8 kwietnia 1859 roku w Prościejowie na Morawach, wykształcony początkowo jako matematyk, nie wszedł do filozofii przez romantyczne uniesienie, tylko przez bardzo niepoetycki problem fundamentów poznania. I może właśnie dlatego był groźny dla intelektualnych leniuchów: nie chciał opinii, chciał ścisłości. Nie interesowało go, co „się mówi”, tylko co można naprawdę opisać bez oszustwa pojęciowego.

Fenomenologia, czyli koniec filozoficznej mgły

Husserl uznał, że świadomość nie jest zamkniętym pudełkiem, w którym siedzi człowiek i patrzy na własne myśli jak na słoiki w spiżarni. Przeciwnie — świadomość jest zawsze o czymś. Ten słynny motyw intencjonalności nie brzmi może jak materiał na rozmowę przy rosole, ale w praktyce wywrócił sporą część nowoczesnej filozofii. Z niego wyrasta fenomenologia: próba opisania doświadczenia tak, jak się jawi, zanim oblepimy je teoriami, ideologiami, psychologizmem i metafizycznym makijażem. Husserl chciał, by filozofia stała się „ścisłą nauką”, ale nie w sensie laboratoryjnego kultu probówki, tylko w sensie rygoru myślenia. Innymi słowy: mniej wielkich min, więcej uczciwego patrzenia.

Nauczyciel epoki, którego uczniowie poszli dalej — i czasem za daleko

Wpływ Husserla na XX wiek był ogromny. Z jego pracy wyrastają całe połacie myśli europejskiej: Heidegger, Sartre, Merleau-Ponty, Edith Stein i wielu innych albo z nim rozmawiali, albo się przeciw niemu buntowali, ale mało kto mógł go po prostu zignorować. To zresztą klasyczny los ludzi naprawdę ważnych: nie zostawiają wygodnych uczniów, tylko niespokojnych spadkobierców. Heidegger studiował pod jego kierunkiem, został jego następcą we Fryburgu, a Bycie i czas ukazało się z dedykacją dla Husserla „w przyjaźni i podziwie” — co później, w realiach nazistowskich, nabrało smutno-ironicznego ciężaru. Sam Husserl w ostatnich latach, coraz bardziej izolowany z powodu żydowskiego pochodzenia, pisał już nie tylko o poznaniu, lecz także o kryzysie europejskiego ducha. I tu robi się ciekawie, bo nagle ten rzekomo „suchy” fenomenolog okazuje się diagnostą cywilizacji.

Pięć ciekawostek o Husserlu, które warto znać

  • Husserl był doktorem matematyki i obronił doktorat w Wiedniu w 1883 roku, zanim na dobre przeszedł do filozofii.
  • W Berlinie studiował m.in. u Leopolda Kroneckera i Karla Weierstrassa, więc jego późniejsza obsesja ścisłości nie wzięła się z kapelusza.
  • Przyjaźnił się z Tomášem Masarykiem, późniejszym pierwszym prezydentem Czechosłowacji — dość osobliwy zestaw: fenomenologia i przyszła polityczna państwowość przy jednym stole.
  • W 1886 roku przeszedł na luteranizm, co nie uchroniło go później przed nazistowską dyskryminacją ze względu na pochodzenie.
  • Po jego śmierci uratowano około 40 tysięcy stron rękopisów, zagrożonych zniszczeniem przez nazistów; dziś są one fundamentem Archiwum Husserla w Lowanium. To jest dopiero ironia historii: człowiek badał świadomość, a potem trzeba było jeszcze ocalić materialne ślady tej świadomości przed barbarzyństwem bardzo realnym, nie fenomenologicznym.

Dlaczego Husserl wciąż jest potrzebny

Bo żyjemy w epoce, która produkuje opinie szybciej niż myśli i pewność siebie szybciej niż rozumienie. Husserl przypomina, że między bodźcem a sądem istnieje jeszcze coś tak niemodnego jak uważny opis. Nie proponuje łatwej pociechy, tylko intelektualną higienę: zawieś na chwilę przesądy, odłóż gotowe etykiety, zobacz, co naprawdę jest dane. To brzmi skromnie, ale w świecie zbudowanym z hałasu, pośpiechu i automatycznych reakcji jest to niemal akt duchowego sabotażu. I chyba dlatego Husserl pozostaje ważny: nie dlatego, że wszystko wyjaśnił, lecz dlatego, że nauczył nas, jak nie dać się zadowolić byle wyjaśnieniem.

Koniecznie przeczytaj

Najnowsze