Słuchaj nas online

RADIO AWANGARDA

słuchaj nas

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

„Noc będzie czarna i biała”: Nerval, Valois i Paryż bez litości

Więcej od tego autora

Czas czytania: 4 minuty

Z Gérarda Labrunie do „Nervala”, czyli jak rodzi się człowiek-pseudonim

Gérard de Nerval urodził się 22 maja 1808 w Paryżu i zmarł 26 stycznia 1855 – też w Paryżu, tylko w zupełnie innym klimacie: bez pieniędzy, z życiem, które w pewnym momencie zaczęło się rwać jak stara taśma filmowa. Formalnie był poetą romantycznym, ale w praktyce: patronem tych, którzy czują, że codzienność jest zbyt prosta, żeby była całą prawdą. Britannica streszcza go bez ceregieli: jego tematy i obsesje mocno wpłynęły na symbolistów i surrealistów. I to jest sygnał ostrzegawczy: tu będzie pięknie, ale łatwo się zgubić.

Marzenie – to życie wtóre. Bez drżenia nie przekraczałem nigdy tych drzwi z kości słoniowej czy rogu, które oddzielają nas od świata niewidzialnego. Pierwsze chwile snu są obrazem śmierci; myśl naszą obejmuje gnuśność mgławicowa i nie możemy oznaczyć ściśle momentu, kiedy ja, w innym już kształcie, poczyna ciągnąć dalej dzieło istnienia.

Gérard de Nerval, Sylwia i inne opowiadania

Jego biografia zaczyna się od klasycznej „dziury w życiorysie”: matka umiera, gdy ma dwa lata, ojciec-lekarz jest związany z armią Napoleona, a chłopak dorasta u krewnych na wsi w Mortefontaine w Valois. Potem Paryż i Collège de Charlemagne, gdzie poznaje Théophile’a Gautiera – przyjaźń na lata, czyli luksus, którego życie Nervalowi później skąpiło.

Faust: tłumaczenie jako skok o tyczce do wielkiej literatury

Nerval miał talent do robienia rzeczy „za wcześnie”. W 1828 przygotował francuski przekład „Fausta” Goethego – i nie był to szkolny „przekładzik”, tylko robota tak dobra, że Goethe go pochwalił, a Berlioz później chętnie z niego korzystał przy swoim La Damnation de Faust. Jeśli istnieje literacki odpowiednik wejścia smoka na salę, to właśnie to.

Jenny Colon i „Voyage en Orient”: gdy miłość zamienia się w kompas na Wschód

W 1836 spotyka aktorkę Jenny Colon i zakochuje się „na serio” – a dwa lata później ona wychodzi za innego, a w 1842 umiera. Britannica nazywa to doświadczeniem, które zmieniło mu życie. I widać to w mechanice jego decyzji: po jej śmierci jedzie na Lewant, a z tej podróży rodzi się „Voyage en Orient” – nie tylko dziennik drogi, ale też wyprawa w mity, symbole i religijne wyobrażenia, jakby Nerval szukał języka dla rzeczy, których nie da się przeżyć „normalnie”.

„Sylvie”, „Les Chimères”, „Aurélia”: literatura jak sejsmograf psychiki

Najlepszy Nerval jest późny i boli. W 1853 pisze „Sylvie” (później w tomie „Les Filles du feu” z 1854) – proza czysta, muzyczna, niby wspomnienie, a jednak z tym lekkim drżeniem, jakby pamięć była żywym zwierzęciem. Równolegle powstają „Les Chimères” – sonety-labirynty – oraz „Aurélia” (1853–54), gdzie opisuje własne obsesje i halucynacje. Tutaj mamy rzecz brutalną i konkretną: był hospitalizowany co najmniej osiem razy. I nagle robi się jasne, czemu te teksty są tak gęste: one nie udają, że „wszystko będzie dobrze”. One sprawdzają, co jest po drugiej stronie nocy.

Fragment poematu Gérarda de Nervala na placu Saint-Jacques , Paryż, 4. dzielnica.

Rue de la Vieille-Lanterne: finał bez patosu, z zimnym powietrzem Paryża

26 stycznia 1855 znaleziono go powieszonego w rue de la Vieille Lanterne w Paryżu. Encyklopedie mówią wprost: lata nędzy i udręki skończyły się na latarni. W tej historii najbardziej mrozi jednak nie sama śmierć, tylko zdanie-igła, przypisywane jego ostatniej wiadomości: „Ne m’attends pas ce soir, car la nuit sera noire et blanche.” („Nie czekaj na mnie dziś wieczór, bo noc będzie czarna i biała.”) To nie jest melodramat. To jest precyzja człowieka, który już wie.

Gustave Doré – Ulica Starej Latarni

Ciekawostki

  • Nazywał się Gérard Labrunie, a „Gérard de Nerval” to pseudonim, który stał się jego pełnoprawnym życiem publicznym.
  • Jego przekład „Fausta” z 1828 zebrał pochwały samego Goethego.
  • „Voyage en Orient” (1843–51) to podróż i jednocześnie praca na mitach i symbolach – nie turystyka.
  • W okresie największej twórczości zmagał się z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi i był hospitalizowany co najmniej osiem razy.
  • Jego śmierć w rue de la Vieille Lanterne doczekała się ikonografii – m.in. w grafice Gustave’a Dorégo.
Tablica i kamień na placu przy Saint-Jacques , Paryż, 4. dzielnica

Dlaczego warto o nim pamiętać?

Bo Nerval jest jak literacki dowód, że „realizm” bywa tylko umową społeczną, a nie ostatnim słowem świata. I że z rzeczy najtrudniejszych – utraty, choroby, rozpadu – da się zrobić sztukę nie po to, by się pochwalić cierpieniem, tylko by nadać mu sensowny kształt.

Koniecznie przeczytaj

Najnowsze