Odkąd pamiętam, unikałam krótkich form, wychodząc z założenia, że niewiele można przekazać na kilku, kilkunastu stronach. Jakże sromotnie się pomyliłam, o czym przekonały mnie te dwa opowiadania i nie tylko, ale to temat na osobny wpis.
Nareszcie wiem, przynajmniej choć odrobinę, jak to się zaczęło. Bardzo ciekawa publikacja na temat systemu łagrów za czasów carskich. Można rzec, od kołyski.