Słuchaj nas online

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Luksus dla każdego?

Więcej od tego autora

Przeczytasz w: 6 minuty

Dzisiaj zabieram Was na przejażdżkę… liniami kolejowymi.

Zbieg okoliczności sprawił, że usłyszałem dzisiaj w radio informację o 132. rocznicy rozpoczęcia budowy Kolei Transsyberyjskiej. Tak, właśnie dzisiaj, 31 maja 1891 roku, we Władywostoku uroczyście wmurowano kamień węgielny, dając tym samym zielone światło jednemu z najbardziej imponujących projektów inżynieryjnych w historii.

Ale nie zamierzam rozważać losów polskich zesłańców, którzy wylewali krew, pot i tracili życie przy budowie tej linii. Zamiast tego, chcę podsunąć Wam pomysł na niecodzienną podróż. Jeszcze majowe słońce świeci mocno, a myśl o odległych podróżach pojawia się w naszych głowach, prawda? Więc, co powiecie na przejażdżkę kolejową? Tak, drodzy moi, nie jest to zwyczajna podróż autem czy samolotem, to coś znacznie bardziej wyjątkowego!

Kolej Transsyberyjska (Rosja)

Kolej Transsyberyjska, od której zaczynamy, jest prawdziwym cudem inżynieryjnym. Przez ćwierć wieku, niemal 90 tysięcy ludzi pracowało nad tą gigantyczną trasą, która przebiega przez 8 stref czasowych, przebiega przez 2 kontynenty, mija prawie 90 miast, przecina 16 dużych rzek i setki mniejszych. Tutaj mała dygresja. Moja własna fascynacja tą koleją skłoniła mnie do marzeń o jej pokonaniu, choć perspektywa kilku dni w pociągu, przesyconych alkoholem, zdecydowanie mnie zniechęciła. Ale mam na to sprawdzony patent – wystarczy zabrać ze sobą jakieś mało znane tabletki, że niby na serce i przekonywać wszystkich, że połączenie ich z alkoholem to pewna śmierć. Działa, sam sprawdziłem na trasie Sankt Petersburg – Workuta!

Zresztą, nie tylko Transsyberyjska jest pełna magii. Orient Express, na przykład, to kolejny luksusowy pociąg, który króluje w wyobraźni wielu z nas. Również i o nim nie będę pisał – skupiłem się na tych mniej znanych. Więc jeżeli poszukujecie egzotycznych wrażeń, Zerknijcie listę kilku najbardziej luksusowych pociągów, które kiedykolwiek wyjechały na tory.

Maharajas’ Express (Indie)

Zacznijmy od Maharajas’ Express w Indiach. Ten królewski pociąg, rozciągający się na ponad półtora kilometra, oferuje niesamowite wrażenia podczas odkrywania piękna Indii. Z jego aż 23 wagonami, w tym 14 mieszkalnymi, Maharajas’ Express może zabrać na pokład 84 szczęśliwców. Na każdym kroku czeka na Was luksus – prywatny ochroniarz dla każdego wagonu, 43 eleganckie kabiny mieszkalne, wyposażone w pełnowymiarowe łazienki, dwie restauracje, bar i klub. Do tego mamy w ostatnich wagonach ekskluzywne samochody gotowe do Waszej dyspozycji na przystankach trasy! Na wypadek, gdyby ktoś chciał sobie odskoczyć na zakupy do miasta 🙂

Cztery kabiny jako specjalne apartamenty prezydenckie, zapewnią Wam królewskie wrażenia. Na 40 metrach kwadratowych przestrzeni mieści się z salon, dwie sypialnie i dwie łazienki. Jak podróżować, to tylko w stylu prawdziwych Maharadżów!

Royal Scotsman (Szkocja)

Zamiast gorących Indii wolicie chłodniejszy klimat, nie ma sprawy – Royal Scotsman w Szkocji jest kolejnym niezapomnianym doświadczeniem. Szlaki kolejowe Szkocji są uważane za jedne z najpiękniejszych na świecie, a podróż Belmond Royal Scotsman to nie tylko niepowtarzalne widoki, ale również luksus i obsługa najwyższej jakości. W tym pociągu znajdziecie 22 przedziały, które mogą pomieścić łącznie 40 osób, a podczas dnia zostają one zamienione na eleganckie salony.

Na pokładzie znajdziecie restaurację serwującą lokalne specjały, a także szereg różnych rodzajów szkockiej whisky do degustacji. Co więcej, każdy z pociągów Royal Scotsman jest wyposażony w swoje własne spa, oferujące kojące masaże, zabiegi kosmetyczne i manicure, wszystko to podziwiając szkockie krajobrazy za oknem. Żyć nie umierać!

Dobrze, przenieśmy się teraz do kolejnego luksusowego pociągu.

Pociąg Prezydencki (Portugalia)

Na tej trasie Pachnie historią. Nie może być inaczej, kiedy w podróż wyruszamy prawdziwie królewskim pociągiem. Jego zabytkowe wagony zostały wykonane w Paryżu ponad 130 lat temu, na zamówienie portugalskiej dynastii. Monarchię obalono, pociąg pozostał, z czego skorzystali prezydenci i najważniejsi goście odwiedzający państwo na Półwyspie Iberyjskim. Od 2010 roku podróż pociągiem, który przez ostatni wiek służył koronowanym i zaprzysiężonym głowom, jest możliwa dla zwykłych śmiertelników?!.  Trasa pociągu nie jest długa, ledwie 200 kilometrów między Porto a Vesuvio – jedną z najbardziej znanych portugalskich winnic. W ciągu jednego dnia pociąg pokonuje trasę w obie strony, dlatego linie musiały wyróżnić się czymś innym niż luksusowymi przedziałami sypialnymi, z których nie byłoby nawet okazji skorzystać. A że Portugalia to kraj wspaniałej kuchni i owoców morza, które trafiających na stół prosto z oceanu, pomysłodawcy wpadli na pomysł i na każdy kurs do pociągu zapraszani są najlepsi kucharze z całego półwyspu, z jednym tylko zadaniem: sprawić, aby każdy, kto skosztuje ich potraw, poczuł się jakby w jego żyłach płynęła błękitna krew. Oryginalne i niepowtarzalne menu, posiłki połączone z degustacją najbardziej szlachetnych win, wycieczka po winnicy i najlepszych restauracjach okolicznych miast. To wszystko dopełnione pejzażami śródziemnomorskiej natury. Więc nie szkoda wydać za jednodniowe doświadczenie na pokładzie Pociągu Prezydenckiego 1500 euro (ponad 7000 zł). Zabytkowe wagony nie posiadają klimatyzacji, dlatego wycieczki są organizowane tylko w wiosnę i na jesieni.

Eastern and Oriental Express (Azja)

W kolejna trasę ruszamy przez trzy wielkie miasta Azji Południowo-Wschodniej, Kuala Lumpur, Bangkok i Singapur. Inspiracją do stworzenia tego orientalnego połączenia był film „Shanghai Express” z Marleną Dietrich z 1932 roku. Tajski jedwab, malezyjski haft i wykończenia z drewna czereśniowego to tylko mały fragment luksusu, którego doświadczycie w podróży Orientalnym Ekspresem. Czekają też kabiny w trzech dostępnych standardach. Każda z nich ma osobną łazienkę oraz dwa wagony restauracyjne i bar. Podczas podróży każdy może liczyć na obsługę najlepszych kamerdynerów, których zadaniem jest spełnienie każdej możliwej do zrealizowania zachcianki gości.  W trakcie podróży nie brakuje też dodatkowych atrakcji – poznawania lokalnych wiosek i pól ryżowych przez zwiedzanie lokalnych świątyń i pałaców, aż po lekcje kulinarne pod okiem najlepszych szefów z południowej Azji. W pociągu znajduje się także biblioteczka, miejsce do ćwiczeń oraz częściowo otwarty wagon obserwacyjny z ogromnymi przeszkleniami, które pozwalają zatopić wzrok w intensywnej zieleni lasów deszczowych. Najtańszy pakiet na podróż tym luksusowym połączeniem w zeszłym roku kosztował 2700 funtów. Za kabinę prezydencką trzeba było zapłacić odpowiednio 14 i prawie 33 tysiące złotych. Taniocha! 🙂

Rovos Rail (Afryka)

Gdyby nie legenda Orient Expressu, to właśnie Rovos Rail miałyby największą szansę stać się synonimem podróży w luksusowych warunkach. A wszystko przez przedsiębiorcę z RPA, który z odrestaurowanego pociągu chciał stworzyć dla swojej rodziny mobilny dom wakacyjny:) Mają ludzie kaprysy, prawda? 🙂

Szybko okazało się, że pomysł może przeistoczyć się w znacznie większe przedsięwzięcie i tak się stało. Dzisiaj Rovos Rail oferuje 11 tras. Skala przepychu i bogactwo programu wycieczek organizowanych przez te linie pozostawia człowieka z otwartymi w niemym zachwycie ustami.  Kolejowe safari, odkrywanie kopalni diamentów, podróż wzdłuż koryta monumentalnej rzeki Zambezi, a nawet pociągowe tournée po najwspanialszych afrykańskich polach golfowych. Świadkowie powiadają, że królowa Elżbieta II, podczas swojej kilkumiesięcznej wizyty w RPA nie podróżowała nawet w połowie tak wystawnie, jak pasażerowie pociągów Rovos. Kabiny w stylu wiktoriańskim, a w łazienkach pełnowymiarowe wanny. W trakcie kąpieli możecie obserwować cuda Afryki przesuwające się za oknami. Kieliszek szampana, ciepła kąpiel i lwy za oknami. Trudno o większy luksus. Podróż „Dumą Afryki” to jednak przyjemność, na którą mogą pozwolić sobie tylko nieliczni. 15-dniowa wycieczka z RPA do Tanzanii w najwyższej klasie to wydatek pond 105 tysięcy złotych za osobę.

El Transcantábrico Clásico (Hiszpania)

Na koniec wracamy na Półwysep Iberyjski, na trasę El Transcantábrico Clásico. Pociągi wyposażone są w legendarne wagony firmy Pulman, które od ponad 100 lat rozpieszczają luksusem swoich pasażerów. Podróżując od miasta Leon do Santiago de Compostela, pociąg pokonuje północną Hiszpanię, jadąc przez Kantabrię, Asturię, Galicję i odwiedzając miejsca pełne historii i magii.  Równie magiczne jest też wszystko, co znajdziemy na pokładzie. Klasa i szyk w każdym detalu, przedziały prawie dwa razy większe niż w legendarnym Orient Expresie, dwie restauracje z wyśmienitą kuchnią śródziemnomorską i najlepszym winem. Wagony są urządzone w stylu lat 20. poprzedniego wieku. W pociągu może jechać maksymalnie 34 podróżnych.  Do dyspozycji macie również wagon obserwacyjny, wagon mieszczący herbaciarnię, a także mały klub nocny. Mało kto ma jednak w głowie wieczorne harce, kiedy całe dnie są wypełniane przeróżnymi atrakcjami, a linie szczycą się idealną organizacją. Za wyjątkową podróż po Królestwie Hiszpanii, jak za wszystkie luksusowe wycieczki trzeba słono zapłacić. Cztery dni na pokładzie dla pary to koszt ponad 27 000 zł. Za ośmiodniowy kurs we dwoje przewoźnik inkasuje ponad 70 000 złotych.

Ale pamiętajcie, luksus kosztuje. Ceny za te niezapomniane podróże zaczynają się od kilku tysięcy złotych za osobę. W przypadku pociągu Rovos Rail, 15-dniowa podróż z RPA do Tanzanii w najwyższej klasie może kosztować nawet 105 000 złotych za osobę. Niezależnie jednak od ceny, te niepowtarzalne doświadczenia są bezcenne.

Może warto zacząć oszczędzać na taką podróż? To więcej niż podróż – to doświadczenie, które zostaje z na całe życie. Bo przecież każda podróż to nowa opowieść, prawda? Chyba, że przymierzacie się powoli do oferty Elona Muska? 🙂

A ja z utęsknieniem wspominam podróże PKP na trasie Bielsko-Biała – Wisła, szczególnie odcinek za Goleszowem! Te piękne przechyły, niczym podczas sztormu na Bałtyku, z kanonadą przesuwających się w te i nazad drzwi między przedziałami 🙂 I to za niewielkie pieniądze – tego się nigdy nie zapomina! A to se uź nevrati – linię przebudowano i wyremontowano, zamiast zrobić z tego dochodowy biznes – Kolejowy Hardcore 🙂

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Koniecznie przeczytaj

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze