Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Największym wrogiem wiedzy bywa… wiedza – niezwykły świat Gastona Bachelarda

Więcej od tego autora

Czas czytania: 4 minuty

Gaston Bachelard – filozof, który miał dwa umysły i żadnego nie chciał się pozbyć

Są filozofowie, którzy przez całe życie pilnują jednego pojęcia, jak dozorca klucza od magazynu. Gaston Bachelard zrobił coś znacznie ciekawszego: jedną ręką rozbierał naukę na części, a drugą pisał o ogniu, wodzie, domu, marzeniu i płomieniu świecy. I wcale nie uważał, że te dwa światy się wykluczają.

Gaston Bachelard i jego córka Suzanne

Urodził się 27 czerwca 1884 roku w Bar-sur-Aube, z dala od paryskich salonów intelektualnych. Jego droga do filozofii była zresztą bardzo mało salonowa. Pracował na poczcie, studiował matematykę i nauki przyrodnicze, później uczył fizyki i chemii. Filozofem akademickim został stosunkowo późno. Doktorat obronił w 1927 roku, w 1930 został profesorem w Dijon, a od 1940 roku wykładał historię i filozofię nauki w Paryżu.

Może właśnie dlatego nie patrzył na naukę jak ktoś, kto zna ją wyłącznie z filozoficznych książek. Znał laboratorium, pomiar, równanie i tę mniej romantyczną stronę poznania, w której piękna teoria może zostać brutalnie pokonana przez doświadczenie.

Największym wrogiem wiedzy bywa wiedza

Bachelard wpadł na pomysł pozornie niewygodny: człowiek nie zaczyna poznawania świata od zera. Przychodzi do niego obciążony intuicjami, przyzwyczajeniami, językiem i wcześniejszymi teoriami. I właśnie one mogą zacząć przeszkadzać.

Nazwał je „przeszkodami epistemologicznymi”. Nie chodziło wyłącznie o zwykłe błędy. Znacznie groźniejsza może być wiedza, która kiedyś działała znakomicie, więc zaczynamy traktować ją jak prawdę ostateczną. Wtedy to, co wcześniej pomagało rozumieć świat, staje się przeszkodą dla następnego odkrycia. Nauka rozwija się więc nie tylko przez dodawanie kolejnych faktów, lecz także przez zerwania epistemologiczne – momenty, w których trzeba odważyć się porzucić dotychczasowy sposób myślenia.

I tu Bachelard robi się zaskakująco współczesny. W czasach, kiedy wiedzę utożsamiamy często z ilością zgromadzonych informacji, on przypomina, że inteligencja zaczyna się czasem od umiejętności powiedzenia własnej wiedzy: „sprawdzam”.

A potem filozof nauki zaczął marzyć o strychach

Można by sądzić, że człowiek zajmujący się racjonalnością, fizyką i historią nauki będzie coraz bardziej nieufny wobec poezji. Bachelard poszedł dokładnie w przeciwnym kierunku.

Zaczął badać wyobraźnię. Ogień, wodę, powietrze i ziemię traktował nie jak pierwiastki z dawnej fizyki, ale jak materiał ludzkich marzeń, lęków i obrazów. W „Psychoanalizie ognia”, „Wodzie i marzeniach”, „Poetyce marzenia” czy „Poetyce przestrzeni” interesowało go już nie tylko to, jak człowiek poznaje świat, lecz również jak go przeżywa.

Szczególnie piękna jest „Poetyka przestrzeni”. Dom nie jest tam po prostu budynkiem. Strych, piwnica, szafa, kąt pokoju czy schody stają się pojemnikami pamięci. Nie mieszkamy jedynie w przestrzeni – mieszkamy również we wspomnieniach przestrzeni. Pierwsze wydanie „Poetyki przestrzeni” ukazało się w 1957 roku, a jej oddziaływanie daleko przekroczyło filozofię, obejmując między innymi teorię literatury, architekturę i badania nad wyobraźnią.

W polskim wyborze „Wyobraźnia poetycka” znalazły się fragmenty jego najważniejszych prac dotyczących żywiołów, przestrzeni i marzenia. To chyba najlepszy dowód, że drugiego Bachelarda nie da się sprowadzić do przypisu do pierwszego.

Rozum, który nie boi się wyobraźni

Bachelard zmarł 16 października 1962 roku w Paryżu. Zostawił po sobie bardzo dziwne, a przez to fascynujące dziedzictwo. Z jednej strony wpłynął na francuską filozofię nauki i sposób myślenia o historycznych przełomach w wiedzy; w intelektualnej genealogii prowadzącej przez Georges’a Canguilhema jego idee dotarły również do Michela Foucaulta.

Z drugiej strony pozostawił filozofię marzenia, domu, materii i wyobraźni.

I może właśnie tutaj kryje się jego najciekawsza lekcja. Człowiek nie musi wybierać między rozumem a wyobraźnią. Musi jedynie wiedzieć, kiedy sprawdzać równanie, a kiedy pozwolić sobie patrzeć w płomień świecy.

Ciekawostki

  • Bachelard zaczynał zawodowe życie jako pracownik francuskiej poczty, a filozofem akademickim został dopiero później.
  • Zanim zajął się zawodowo filozofią, uczył fizyki i chemii.
  • W 1938 roku ukazała się jego „Psychoanaliza ognia”, jedno z dzieł otwierających drugi, poetycki nurt jego twórczości.
  • „Poetyka przestrzeni” pochodzi z 1957 roku i bada między innymi symbolikę domu, wnętrza oraz intymnej przestrzeni.
  • W Polsce ukazały się między innymi „Kształtowanie się umysłu naukowego”, „Filozofia, która mówi nie”, „Poetyka marzenia”, „Płomień świecy” i wybór „Wyobraźnia poetycka”.
  • W 1961 roku otrzymał Grand Prix National des Lettres.
W tym domu urodził się i spędził część życia Gaston Bachelard

Dlaczego warto o nim pamiętać?

Bo Gaston Bachelard przypomina o dwóch rodzajach odwagi intelektualnej. Pierwsza polega na zakwestionowaniu tego, co już wiemy, kiedy wiedza zaczyna ograniczać dalsze poznanie. Druga – na niewstydzeniu się wyobraźni, poezji i marzenia tylko dlatego, że nie dają się zważyć laboratoryjną wagą.

To rzadka kombinacja. Człowiek, który uczył naukę podejrzliwości wobec własnych pewników, jednocześnie bronił prawa człowieka do zachwytu.

Koniecznie przeczytaj

Najnowsze

RADIOAwangarda.Informacje / Kultura / Rozrywka / Nauka

Radio ludzi ciekawych.

Włącz muzykę. Zostań dla opowieści.