Pablo Picasso – człowiek, który malował jak huragan, kochał jak wulkan i zmieniał sztukę szybciej, niż inni zmieniali pędzle (ur. 25 października 1881 w Maladze, zm. 8 kwietnia 1973 w Mougins)
Każdy zna Picassa. Nawet jeśli ktoś twierdzi, że nie ma z malarstwem nic wspólnego, to i tak słyszał o „Guernice”, kubizmie, tych dziwnych portretach, na których oko jest tam, gdzie ucho, a ucho wygląda jak nos. Ale mało kto wie, że Pablo Picasso nie tylko tworzył sztukę – on był sztuką.
Gość, który malował ponad 70 lat, zostawił po sobie tak absurdalną liczbę dzieł, że gdyby je wszystkie wywiesić w jednym muzeum, to samo jego zwiedzanie trwałoby lata (i wymagałoby mocnej kawy oraz wygodnych butów). A to nie wszystko – Picasso nie tylko zmieniał style, on wręcz wymyślał je na nowo, zanim jeszcze inni zdążyli zrozumieć poprzednie.
Pablo, cudowne dziecko, które rysowało lepiej niż pisało
Picasso urodził się w 1881 roku w Maladze, a jego pierwszy rysunek powstał szybciej, niż nauczył się pisać swoje nazwisko. Jego ojciec był nauczycielem rysunku, więc Pablo dorastał otoczony sztalugami jak dziecko cukiernika wśród tortów.
Legenda głosi, że jego pierwsze słowo brzmiało „pencil”, czyli po hiszpańsku „ołówek” (brzmi jak scenariusz zbyt dobrego filmu biograficznego, ale kto by nie chciał w to wierzyć?).
Od dziecka było jasne, że Picasso nie pójdzie w księgowość. Malował jak opętany, a jego wczesne prace były tak dojrzałe, że niektórzy podejrzewali, iż ma w domu ukrytego mistrza, który je za niego tworzy.

Okresy nie tylko w sztuce, ale i w życiu
Picasso miał swoje słynne „okresy”: błękitny, różowy, kubistyczny, a w życiu osobistym także – okresy kochania do szaleństwa, zdradzania bez opamiętania i rozstawania się z hukiem.
W okresie błękitnym jego obrazy były melancholijne, jakby chciał zanurzyć świat w smutku. Potem przyszła faza różowa – cieplejsza, bardziej romantyczna. Ale największe trzęsienie ziemi przyniósł kubizm, który Picasso rozwijał wspólnie z Georges’em Braque’iem.
Co to był za pomysł! Rozłożyć rzeczywistość na kawałki i złożyć ją z powrotem po swojemu, jak gdyby życie było układanką z tysiąca kawałków rozrzuconych po podłodze.

Picasso – mistrz liczby, którą trudno policzyć
Ile dzieł stworzył Picasso? Oficjalnie ponad 13 500 obrazów, 100 000 grafik, 34 000 ilustracji książkowych i 300 rzeźb. (Jak on to wszystko ogarnął? Są podejrzenia, że miał w kieszeni drugiego Picassa na pełny etat).
Jego twórczość była jak niekończąca się burza kreatywności. Picasso mawiał: „Inspiracja istnieje, ale musi cię zastać przy pracy”. No i zastawała go, praktycznie codziennie. Malował jak szalony, tworzył, eksperymentował – i zupełnie nie przejmował się, czy krytycy za nim nadążają.
A oni nie nadążali. Ale co z tego? Świat i tak oszalał na jego punkcie.

Ciekawostki o Picassie, które brzmią jak anegdoty z dobrze napisanej powieści
- Pełne imię Picassa to 23 słowa, w tym takie smaczki jak „Ruiz” i „Blasco” – brzmi bardziej jak akt chrztu średniowiecznego króla niż artysty.
- Był miłośnikiem kotów i gołębi, które często pojawiały się w jego sztuce.
- Ożenił się dopiero po 79. urodzinach – wcześniej wolał kolekcjonować kochanki zamiast małżeńskich przysiąg.
- Jego obrazy są dziś warte setki milionów dolarów – a sam Picasso mawiał, że biedny artysta to kiepski artysta.
- Nigdy nie przestał tworzyć – ostatni obraz namalował zaledwie kilka godzin przed śmiercią w 1973 roku.

Picasso – człowiek, który rozłożył świat na kawałki i poskładał po swojemu
Picasso był artystą totalnym. Tworzył nie dlatego, że mógł, ale dlatego, że musiał. Dla niego sztuka była jak oddychanie, jak bicie serca – nie sposób było tego zatrzymać. Malował nie tylko obrazy – malował epoki, style, rewolucje artystyczne, które przetoczyły się przez XX wiek.
A dziś, gdy patrzymy na jego dzieła, czujemy, jakby mówił do nas przez płótno: „Złam zasady, a stworzysz coś wyjątkowego”.
I chyba właśnie dlatego jego sztuka nigdy się nie zestarzeje.
