Słuchaj nas online

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Pokoncertowa refleksja

"Lecz ludzi dobrej woli jest więcej I mocno wierzę w to, Że ten świat, Nie zginie nigdy dzięki nim."

Więcej od tego autora

Przeczytasz w: 2 minuty

Minęło kilka dni od koncertu zorganizowanego spontanicznie i z potrzeby serca – koncertu dla Sary.
Robiąc relację z tego wydarzenia, miałem okazję przyjrzeć się zachowaniom ludzi i przemyśleć sens robienia takich imprez.

Młodzież z Trójwsi dla Sary

Nie chcę rozpisywać się na temat tego, że koncert się udał: organizatorzy stanęli na wysokości zadania, oprawa muzyczna była świetna i na długo pozostanie w pamięci, a scenografia była znakomitym uzupełnieniem, bo tak właśnie było.

Wiele ciepłych słów mógłbym też skierować do wolontariuszy, którzy pakowali słodkie zestawy, które razem z darowiznami gotówki wsparły konto do walki z chorobą Sary.
Można powiedzieć jedno: osoby z zaplecza i frontmani wydarzenia sprawili, że mieliśmy poczucie udziału w naprawdę czymś ważnym.
Tego się nie zapomina i za to należą się autentyczne słowa uznania.

W takim razie o czym to ja chciałem pisać?
A o tym, że – tak w trakcie, jak i po – słyszałem słowa: „Piękne i wzruszające, szkoda tylko, że z takiej okazji”.

Ano właśnie. Fajnie gdybyśmy mogli się spotkać na „normalnym” koncercie. Tylko czy wtedy byśmy przyszli?
Przecież jest wiele koncertów, wystaw, odczytów organizowanych niemal każdego dnia, a mając samochód przed domem, możemy zwyczajnie wsiąść i pojechać.
Jednak nie jedziemy.

Relacja z koncertu

Dlatego cieszy mnie, nie wiem jak Was, że kiedy koncert ma w sobie przesłanie – pomóc drugiej osobie – nie zastanawiamy się, tylko zwyczajnie idziemy.

Nawet sobie nie uświadamiamy, ile to znaczy dla człowieka, który akurat jest w tej trudnej sytuacji. Będąc z Sarą – w tym przypadku niebezpośrednio, bo zza szyby – dajemy jej niesamowity zastrzyk dobrych emocji i siłę do walki, choć ta młoda istota ma jej niezmiernie dużo.

To jest to dobro, którego nie sposób wyrazić szelestem banknotów, choć ten jest w tym przypadku niezwykle ważny i pożądany.

Bardzo wierzę w to, że kiedyś spotkamy się znowu na koncercie, a wówczas to Sara będzie na scenie.

Zbiórka ludzi dobrej woli dla Sary
Zbiórka funduszy
Każdy, który był tego wieczoru na koncercie, dał coś z siebie.
Słodkie potwierdzenie wpłaty
Artyści to ludzie dobrej woli i nie trzeba ich namawiać na granie w koncertach charytatywnych.
Zbigniew Wałach
Sala sportowa zamieniła się w spotkanie ludzi, którzy okazali swoje serce dla Sary.
Sala gimnastyczna

Foto: Michał Kuźma

Koniecznie przeczytaj

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze