Słuchaj nas online

RADIO AWANGARDA

słuchaj nas

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Grudzień – miesiąc, w którym wszyscy jesteśmy mistrzami planowania… na chwilę.

Więcej od tego autora

Czas czytania: 2 minuty

Grudzień – czas podsumowań i… złudzeń?

No dobra, grudzień – święta, barszcz z uszkami i milion kalorii. Ale co dalej? Przychodzi Nowy Rok, magiczna chwila „nowego ja”, kiedy to wszyscy chcemy zmieniać swoje życie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. I tu wkraczają noworoczne postanowienia – te szlachetne obietnice, które zapisujemy z nadzieją na lepsze jutro. Czy one naprawdę działają? Statystyki mówią same za siebie: 46% ludzi rzeczywiście ma szansę je spełnić. Brzmi optymistycznie? Tylko do momentu, gdy dodamy, że po 6 miesiącach zostaje zaledwie 4% wytrwałych wojowników.

Dlaczego akurat Nowy Rok?

Bo wszyscy kochamy symboliczne „od nowa”! Składamy obietnice pełni motywacji, jakby Sylwester był magiczną nocą napędzaną bąbelkami z szampana. Badania udowadniają, że Nowy Rok po prostu bardziej zapada nam w pamięć. Postanowienia z 1 stycznia mają większy ciężar emocjonalny, niż to zwykłe „zacznę od poniedziałku”. Przykład? Najpopularniejsze postanowienia w USA to m.in.: schudnę (35%), zaoszczędzę więcej (25%) czy spędzę więcej czasu z rodziną (19%). Brzmi znajomo?

SMART sposób na sukces

Teraz konkret – jeżeli chcesz, żeby postanowienia miały szansę na realizację, zastosuj metodę SMART. Cel ma być:

  • S – Specyficzny (konkretny),
  • M – Mierzalny (np. liczba kilogramów),
  • A – Osiągalny (bez fikcji w stylu „polecę na Marsa”),
  • R – Istotny (coś, co naprawdę ma dla Ciebie wartość),
  • T – Określony w czasie (deadline to Twój przyjaciel).

Brzmi prosto? Bo jest. Zamiast „będę fit”, spróbuj: „schudnę 5 kg do kwietnia dzięki 3 treningom tygodniowo”. I hop, gotowe!

Wyboista droga do sukcesu

Oczywiście, na przeszkodzie stanie życie – brak czasu, zbyt ambitne cele czy brak dyscypliny. No i te słynne „zapomniałem” (23% porzuca postanowienia właśnie z tego powodu!). Ale spokojnie, nie ma co się karać za drobne potknięcia. Lepiej świętować każdy mały sukces, bo to właśnie one prowadzą do dużych zmian. I pamiętaj: lepiej 5 małych celów niż 30 nierealnych.

Lista inspiracji dla niezdecydowanych

Jeśli wciąż nie wiesz, od czego zacząć, oto kilka propozycji:

  • Ograniczenie słodyczy – Twój dentysta i pasek w spodniach będą wdzięczni,
  • Nauka języka obcego – kto wie, może to będzie Twój paszport do świata?
  • Więcej czasu z najbliższymi – bo Netflix nie ucieknie,
  • Rozpoczęcie uprawiania sportu – z kanapy też można wstać,
  • Oszczędzanie na podróż marzeń – Bali czeka!

Bez paniki. Życie to maraton, a nie sprint. Każda próba zmiany to już krok w dobrą stronę. Jeśli Twoje postanowienia upadną w marcu, po prostu zacznij jeszcze raz. W końcu nikt nie powiedział, że musimy czekać kolejny rok, by coś zmienić. Powodzenia!

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Koniecznie przeczytaj

Najnowsze