Słuchaj nas online

RADIO AWANGARDA

słuchaj nas

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Czarny kryminał, whisky i cięta riposta – Raymond Chandler w akcji

Więcej od tego autora

Czas czytania: 2 minuty

Detektyw, który miał więcej stylu niż wszystkie zegarki w Beverly Hills

23 lipca 1888 roku przyszedł na świat facet, który stworzył bohatera twardszego niż wysuszony toast i bardziej ironicznego niż Woody Allen w garniturze. Raymond Chandler (ur. 23 lipca 1888 w Chicago, zm. 26 marca 1959 w La Jolla). Król czarnego kryminału, ojciec chrzestny współczesnego detektywa z duszą poety i czułością porzuconego psa. Gdyby jego Philip Marlowe istniał naprawdę, pewnie paliłby Gauloisesy i cytował Czechowa przy whisky.

Chandler był jednym z tych pisarzy, którzy zaczęli tworzyć późno – pierwszą powieść wydał po czterdziestce, wcześniej pisywał krótkie opowiadania dla pulpowych magazynów. Ale jak już się rozkręcił, to tak, że do dziś jego książki to obowiązkowa lektura każdego, kto marzy o kryminale z klasą. Nie znajdziesz tu tanich efektów, tylko zdania twarde jak asfalt i błyskotliwe jak cytaty z Wilde’a. Chandler potrafił opisać wschód słońca tak, że chciałbyś iść się upić tylko po to, by znów je zobaczyć z kacem.

Kryminał z duszą i depresją w tle

Raymond Chandler to nie tylko mistrz dialogu – to także pisarz, który wsadził w opowieści o morderstwach całą gamę ludzkich rozczarowań. Jego Marlowe – choć cyniczny i nieprzystosowany – był zawsze na straży czegoś, co można by nazwać „moralnością detektywa w świecie bez moralności”. Przemierzał Los Angeles jak filozof w garniturze – patrzył, analizował, nie ufał nikomu i zawsze dostawał w twarz. I to dosłownie.

To Chandlerowi zawdzięczamy atmosferę mgły, whisky, neonów i kobiet w czerwonych szminkach, które niebezpiecznie pachniały dramatem. Ale też smutek między wersami, bo jego własne życie nie było różowe – alkohol, depresja, śmierć ukochanej żony. To wszystko czuć w jego pisaniu, nawet jeśli ukryte za suchą ripostą. Chandler nie udawał, że świat jest dobry – ale pisał, jakby nie mógł go przestać kochać mimo wszystko.

Ciekawostki

  • Philip Marlowe, jego najsłynniejszy bohater, zadebiutował w powieści The Big Sleep (1939), a potem został zagrany przez m.in. Humphreya Bogarta.
  • Chandler był perfekcjonistą – potrafił przepisywać jeden akapit po 20 razy.
  • Pracował jako copywriter i… księgowy w firmie naftowej, zanim zaczął pisać.
  • Jego styl porównywano do F. Scotta Fitzgeralda – tyle że w wersji noir.
  • Zmarł samotny, a jego prochy przez lata nie miały stałego miejsca pochówku – dopiero w 2011 przeniesiono je na cmentarz obok ukochanej żony.

Koniecznie przeczytaj

Najnowsze