Słuchaj nas online

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Stanisław Jerzy Lec – Myśli nieuczesane

Więcej od tego autora

Przeczytasz w: 2 minuty

„Jest to książka, z której każdy cywilizowany, myślący człowiek powinien co wieczór przeczytać trzy lub cztery linijki, zanim zaśnie (jeśli w ogóle będzie mógł zasnąć)” – tak o słynnym zbiorze utworów aforysty pisał Umberto Eco.
Naprawdę trudno o lepsze i bardziej lapidarne podsumowanie tego zbioru!

Książkę dostałam pod choinkę już dawno, dawno temu za górami… pamietam jakby to było wczoraj słowa mojego taty „ Lec jak Lec, czasem zaskoczy, czasem rozśmieszy. Wielkich mądrości w książce nie ma, ale dobrze się czyta ten zbiór myśli. Na pewno ci dziecko nie zaszkodzi…”- ot cały mój tata szczery nierzadko do bólu ; )

A ponieważ zawsze miałam tak, że lubiłam wyszukiwać interesujące cytaty i aforyzmy – w czasach szkolnych często wypisywałam je bezpośrednio z książek do moich tajnych notatników, dlatego książka była dla mnie intrygująca i co się okazało w przypadku ”Myśli nieuczesanych„ Leca chyba jednak mijałoby się to z celem – w książce moim zdaniem, niemal każde zdanie to perełka!

”Myśli nieuczesane„ mają w sobie to coś, co w aforyzmach uwielbiam: nieskrywaną ironię, ciętą lapidarność i… lekkie przymrużenie oka ; ) Wykorzystują przy tym mnóstwo gier znaczeniowych i słownych – ale lekka z pozoru forma często kryje za sobą dużo głębsze przesłanie i skłania do przemyśleń. Zachwyca mnie też to, jak pan Lec po mistrzowsku bawi się językiem i słowem, jak udanie lawiruje między dosłownością i metaforycznością, jak odnajduje w słowach nowe znaczenia i nadaje im nowe sensy.

”Myśli nieuczesane„ to przyjemność obcowania z prawdziwym mistrzem pióra i jestem pewna, że docenią to również czytelnicy bez wykształcenia językoznawczego. Słowo!

W eseju poświęconym pamięci satyryka prof. Leszek Kołakowski napisał: „Rozbudzał swoim wysiłkiem ten obszar świadomości, ku któremu się zwraca autentyczna praca filozofa: miast, jak zawodowi filozofowie nieraz czynią, zlepiać zastane banały w pozorne całości, demaskował, jeden po drugim, każdy banał obiegowy, nie darował żadnemu słowu, które bezwładem języka usypia myśl. Przywrócił godność pięknemu kunsztowi aforystyki, wyjałowionemu przez wymęczony humorek kalamburzystów, dla których kalambur jest celem, nie zaś myśl, wyrażająca rzeczywiste paradoksy świata”.

W Myślach nieuczesanych pan Lec kontynuuje tradycję gorzkiego żydowskiego humoru i intelektualnej gry, prześcigając lapidarnością i esencjonalnością swych aforyzmów niekwestionowanego mistrza gatunku, wiedeńczyka Karla Krausa.

To naprawdę dobra lektura do poduszki, do podczytywania przy okazji, do wertowania i czytania na wyrywki…

Koniecznie przeczytaj

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze