Słuchaj nas online

RADIO AWANGARDA

słuchaj nas

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Hanemann, Gdańsk i literacka magia – kim naprawdę jest Stefan Chwin?

Więcej od tego autora

Czas czytania: 3 minuty

Stefan Chwin – literacki iluzjonista, który z codzienności robi literackie sztuczki (ur. 11 kwietnia 1949 w Gdańsku)

Są pisarze, którzy wbijają się w głowę głośnymi bestsellerami jak taran, i są tacy, którzy wkradają się do naszej wyobraźni po cichu, jak kot o świcie, zostawiając po sobie ślady tak subtelne, że dopiero po czasie uświadamiasz sobie, że właśnie to była wielka literatura. Stefan Chwin należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii – i całe szczęście.

Bo oto mamy człowieka, który jest nie tylko powieściopisarzem, ale także krytykiem literackim, historykiem literatury, eseistą i… grafikiem, czyli człowiekiem, który potrafi opowiadać historie słowami, obrazami, a nawet cieniami na ścianach, gdy zajdzie taka potrzeba. Jest jak alchemik, który z codzienności potrafi wycisnąć literackie złoto, a z historii – metafizyczną przygodę.

Gdańszczanin z duszą odkrywcy

Stefan Chwin urodził się w 1949 roku w Gdańsku, mieście, które samo w sobie jest jak powieść – wielowątkowa, wielokulturowa, trochę nostalgiczna, a trochę jak z tajemniczego manuskryptu. Nic dziwnego, że to właśnie Gdańsk stał się scenerią wielu jego książek.

Ale uwaga: Chwin nie pisze pocztówek z Gdańska dla turystów, oj nie! On pisze Gdańsk skomplikowany, pełen powikłanych losów, rozbitych biografii i niedomówień, które mają więcej sensu niż otwarte deklaracje. W jego opowieściach ulica to nie tylko bruk – to mapa ludzkiej pamięci.

„Hanemann” – powieść, która poruszyła Polskę (i nie tylko)

Największą sławę przyniosła mu powieść „Hanemann”, czyli historia człowieka, który żyje w cieniu wielkich wydarzeń historycznych. Ale jak to u Chwina bywa, wielka historia to tylko tło dla tego, co naprawdę ważne: ludzkich przeżyć, traum i prób zrozumienia świata, który wymknął się spod kontroli.

„Hanemann” to nie jest powieść, którą czytasz dla rozrywki przy kominku. To książka, która sprawia, że przestajesz na chwilę słyszeć odgłosy świata, bo zaczytujesz się tak głęboko, że wszystko inne przestaje istnieć. Wciąga niczym nurt Motławy po ulewnym deszczu.

Nauczyciel, który nie nudzi

Oprócz pisania powieści, Chwin to także profesor literatury, wykładowca na Uniwersytecie Gdańskim, który – jak głoszą legendy – potrafi mówić o literaturze tak, że nawet najbardziej oporni studenci zaczynają dostrzegać w „Panu Tadeuszu” więcej niż tylko menu szlacheckiej kolacji.

I tu znowu – nie szuka łatwych ścieżek. Chwin lubi komplikować, pokazywać literaturę jako grę luster, jako labirynt, w którym czytelnik co chwilę zadaje sobie pytanie: „Dokąd ja właściwie zmierzam?”. Ale właśnie to w nim uwielbiamy.

Gdańsk, Dwór Artusa. Jubileusz 70-lecia Stefana Chwina (Nz)

Ciekawostki o Stefanie Chwinie, które dodadzą mu jeszcze więcej literackiego uroku

  • Pisze również pod pseudonimem – dla wtajemniczonych to gratka, bo wtedy pozwala sobie na bardziej osobiste eksperymenty literackie.
  • Z wykształcenia jest polonistą, ale ma duszę historyka i artysty wizualnego w jednym.
  • Ilustruje swoje książki, bo jak twierdzi: „Czasem obrazy mówią więcej niż słowa”.
  • Jego twórczość jest tłumaczona na wiele języków, więc Gdańsk w wersji Chwina znają już czytelnicy od Skandynawii po Włochy.
  • Zdobył mnóstwo nagród, w tym Nagrodę Fundacji Kościelskich – ale najlepszą nagrodą dla niego są, jak mówi, „czytelnicy, którzy wracają”.

Stefan Chwin – literacki architekt pamięci

Stefan Chwin to architekt mostów między historią a współczesnością, między słowem a obrazem, między duszą a intelektem. Jest jednym z tych pisarzy, którzy nie potrzebują fajerwerków, by olśnić czytelnika – wystarczy, że poda ci historię opowiedzianą z wyczuciem, melancholią i błyskiem ironii w oku.

A kiedy zamykasz jego książkę, przez długi czas masz wrażenie, że świat, w którym żyjesz, stał się odrobinę bardziej zagadkowy, bardziej wieloznaczny i… po prostu ciekawszy.

Koniecznie przeczytaj

Najnowsze