Słuchaj nas online

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Sylvia Plath

Więcej od tego autora

Przeczytasz w: < 1 minuty

Pusta, rozbrzmiewam echem za każdym krokiem, 
Jak muzeum bez posągów 
o wspaniałych filarach, portykach, rotundach. 
Na mym podwórzu wytryska i opada z powrotem fontanna 
O sercu mniszki, obojętna na świat. Marmurowe lilie 
Rozsiewają swą bladość jak zapach. 

Wyobrażam sobie, że wobec tłumów jestem 
Matką białej Nike i licznych Apollow o ślepych oczach . 
Zamiast tego oni ranią mnie łaskawością i nic się nie zdarza. 
Księżyc kładzie dłoń na mym czole, 
Blady i niemy jak piastunka.

Koniecznie przeczytaj

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze