Słuchaj nas online

RADIO AWANGARDA

słuchaj nas

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Noblista, który patrzył na świat z góry. Czarodziejskiej góry

Więcej od tego autora

Czas czytania: 3 minuty

Thomas Mann – noblista, który z ironią patrzył na upadek świata i własnych bohaterów

6 czerwca 1875 roku w Lubece przyszedł na świat człowiek, który zrobił karierę na opisywaniu powolnego rozkładu. Thomas Mann – pisarz, którego proza nie wchodzi jak ciepłe bułeczki, ale za to zostaje w człowieku jak głośna myśl, której nie da się uciszyć.

To on opisał schyłek niemieckiego mieszczaństwa z taką precyzją, jakby kroił je skalpelem psychiatry, a potem jeszcze dopisał przypisy filozoficzne. Był noblistą, moralistą, ironistą i estetycznym wywrotowcem w cylindrze. Jego powieści wymagają skupienia, cierpliwości i herbaty z cytryną – ale odpłacają się tym, że nagle rozumiesz cały XX wiek.

Thomas Mann i Albert Einstein na uniwersytecie w Princeton

Kiedy proza to więcej niż opowieść – to diagnoza cywilizacji

Thomas Mann zasłynął już debiutem – „Buddenbrookowie” (1901) to powieść o rodzinie, która nie umie już być sobą. Wielopokoleniowa saga o przemijaniu, o tym, jak sukces zamienia się w konwenans, a konwenans w melancholijną pustkę. Za tę książkę – zresztą pisaną, gdy autor miał ledwo 25 lat – po latach dostał Nagrodę Nobla.

Ale to dopiero początek. Bo potem przyszła „Czarodziejska góra” – 1000-stronicowy dialog o chorobie, czasie, śmierci i śniegu w sanatorium, które bardziej przypominało filozoficzną poczekalnię do końca Europy niż uzdrowisko.

„Śmierć w Wenecji”? Arcydzieło o tęsknocie, pięknie i samozniszczeniu. Zwięzłe, ale gęste jak czekolada 95%. A do tego jeszcze eseje, dzienniki, pisma polityczne, i… fakt, że Mann był jednym z pierwszych, który wyraźnie stanął przeciwko nazizmowi, mimo że był ikoną niemieckiej kultury.

Ciekawostki, które pokazują, że Thomas Mann był człowiekiem o wielu warstwach

  • Laureat Literackiej Nagrody Nobla w 1929 roku – za „Buddenbrooków”, czyli powieść o upadku mieszczaństwa, którą każdy dziedzic fortuny powinien czytać przy kominku.
  • Urodzony w konserwatywnej Lubece, zmarł w liberalnym Zurychu – czyli jego życie to też opowieść o podróży od porządku do wolności.
  • Homoseksualizm, antyfaszyzm, ironia, religia i śmierć – to nie opis programu konferencji, tylko stałe motywy jego pisarstwa.
  • Jego dzieci również pisały – syn Klaus Mann był świetnym eseistą, córka Erika – dziennikarką. Rodzina, w której książki pisano szybciej niż listy.
  • Zarówno uwielbiał, jak i bał się Nietzschego, a jego „Czarodziejska góra” to tak naprawdę filozoficzny ring między ideami oświecenia a romantyzmem dekadencji.
  • Przez wiele lat mieszkał w USA, gdzie wykładał i pisał – choć tęsknił za Europą z tą samą goryczą, z jaką patrzył na jej autodestrukcję.
  • Miał skomplikowaną relację z własną seksualnością – pisał o niej w dziennikach z zadziwiającą szczerością, choć w życiu publicznym zachowywał konserwatywny wizerunek.

Mann – pisarz, który nie pociesza, tylko stawia lustro

Jeśli szukasz literatury, która pogłaszcze – to nie Thomas Mann. Jeśli jednak chcesz zobaczyć, jak pisarz rozkłada społeczeństwo na części pierwsze i opowiada o rozpadzie z taką klasą, że zaczynasz się tym rozkoszować – to jesteś u siebie.

Mann nie pisał dla każdego, ale każdy, kto go przeczytał, czuje się trochę mądrzejszy, trochę bardziej świadomy, trochę mniej pewny siebie. I może właśnie dlatego jego książki nie starzeją się – tylko nabierają aktualności z każdą epoką, która znów zaczyna przypominać początek końca.

Thomas Mann z rodziną w Kalifornii około 1940 r.

Koniecznie przeczytaj

Najnowsze