Słuchaj nas online

RADIO AWANGARDA

słuchaj nas

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Tomasz More – cena, jaką płaci się za sumienie

Więcej od tego autora

Czas czytania: 3 minuty

Tomasz More – humanista, który potraktował sumienie serio

Są w historii tacy ludzie, którzy mogliby żyć długo, wygodnie i z klasą, gdyby tylko odrobinę ustąpili. Tomasz More mógł. Był błyskotliwy, wykształcony, dowcipny, świetnie odnajdywał się na dworze Henryka VIII, znał mechanizmy władzy i umiał się nimi posługiwać. A jednak wybrał inną drogę: niezgodę na kłamstwo w imię kariery. I zapłacił za to głową.

Humanista w świecie ambicji

Urodzony w 1478 roku w Londynie, More wyrastał na człowieka renesansu w pełnym tego słowa znaczeniu. Studiował prawo, znał klasyków, pisał po łacinie, przyjaźnił się z Erazmem z Rotterdamu, który cenił jego intelekt i poczucie humoru. More wierzył, że rozum, edukacja i etyka mogą wspólnie tworzyć lepsze społeczeństwo. Nie był naiwny — był wymagający. Wobec siebie najbardziej.

Tomasz More i jego córka Małgorzata

„Utopia”, czyli lustro dla świata

W 1516 roku publikuje Utopię — książkę, która do dziś prowokuje do sporów. Czy to projekt idealnego państwa? Satyra na Europę? A może filozoficzna prowokacja? More opisuje wyspę, gdzie nie ma własności prywatnej, religia jest sprawą sumienia, a władza służy dobru wspólnemu. To nie był gotowy plan do wdrożenia, raczej test dla czytelnika: a ty, gdzie postawiłbyś granicę między wygodą a uczciwością?

Kanclerz, który powiedział „nie”

Kariera More’a osiąga szczyt, gdy zostaje lordem kanclerzem Anglii. I wtedy historia przyspiesza. Henryk VIII chce rozwodu i zerwania z Rzymem, a wraz z tym — uznania siebie za głowę Kościoła w Anglii. More milczy. Nie protestuje publicznie, nie knuje. Po prostu nie podpisuje. Dla władzy to wystarcza. Zostaje osadzony w Tower, oskarżony o zdradę, skazany. W 1535 roku ginie na szafocie, mówiąc podobno, że umiera „jako wierny sługa króla, ale najpierw Boga”.

Ciekawostki, które nie są drobiazgami

  • Nie był fanatykiem — bronił wolności sumienia, choć sam był głęboko wierzący.
  • Erazm uważał go za jednego z najuczciwszych ludzi Europy.
  • Kościół katolicki ogłosił go świętym dopiero w 1935 roku, jakby potrzebował czterystu lat namysłu.
  • „Utopia” dała nazwę całemu gatunkowi myślenia o idealnych społeczeństwach — i ostrzeżeniu przed nimi.
Egzekucja sir Tomasza More’a w 1535 r

Dlaczego warto o nim pamiętać?

Bo Tomasz More przypomina, że sumienie to nie slogan, tylko realny koszt. Że czasem największym aktem odwagi nie jest krzyk, lecz konsekwentne milczenie. I że humanizm nie polega na miłych hasłach, ale na gotowości poniesienia ceny za to, w co się wierzy.

Koniecznie przeczytaj

Najnowsze