Słuchaj nas online

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

„Twój Vincent”

Więcej od tego autora

Przeczytasz w: 2 minuty

„To dla mnie odkrycie ostatnich miesięcy. Jak oglądam taki film, to sobie myślę: Jest Bóg „

– mówił o filmie i jego bohaterze Jerzy Stuhr.

 

„Twój Vincent” to efekt pracy wielu ludzi, jednak stoi za nim przede wszystkim jedno małżeństwo – Dorota Kobiela i Hugh Welchman, których połączyło nie tylko uczucie, ale również wspólna pasja i fascynacja Vincentem van Goghiem.

Dla nikogo nie jest nowością animacja poklatkowa. Każda klatka jest osobnym rysunkiem, które składają się w całość i dzięki nim widzimy film w ruchu. Jednak zupełnie inna jakość to animacja malarska – klatki namalowali w niej farbami olejnymi artyści. Tak właśnie został stworzony „Twój Vincent” – jedyne w swoim rodzaju dzieło malarsko-filmowe, to pierwszy film pełnometrażowy, który jest w całości animacją malarską. Każda z 65 tysięcy klatek filmu została ręcznie namalowana przez zespół 125 malarzy z całego świata w studiach w Polsce i Grecji. Detektywistyczna animacja Film to efekt polsko-brytyjskiej współpracy. Za scenariusz oraz reżyserię odpowiadają Dorota Kobiela oraz Hugh Welchman (przy scenariuszu współpracował także Jacek Dehnel). Film wyprodukowały polska wytwórnia BreakThru Films oraz brytyjska Trademark Films.

Dodatkowo fabuła filmu wciąga i zachęca nas do tworzenia własnych teorii o śmierci Vincenta van Gogha. Razem z głównym bohaterem poznajemy kolejne aspekty ostatnich tygodni życia malarza, co chwila zmieniając swój pogląd nie tylko o śmierci van Gogha, ale również o życiu i relacjach z innymi ludźmi. O jego pracy artystycznej najwięcej mówi nam sama animacja, która pokazuje jego kolejne dzieła wpisane w akcję filmu, zaś fabuła prezentuje nam ludzką stronę holenderskiego artysty – uznawanego, może nie do końca słusznie, za niezrozumianego dziwaka i odludka…

Nie sposób się nie zaangażować w tę opowieść, przez co w pewien sposób sami możemy poczuć się śledczymi, próbującymi zrekonstruować ostatni chwile van Gogha.

W linku znajduje się polski zwiastun, który być może zachęci tych, którzy jeszcze nie mieli okazji obejrzeć. Jeżeli obawiacie się, że historia van Gogha to nie wasza tematyka, bo przecież nie macie wielkiej wiedzy na temat Holendra i jego obrazów, to nawet nie wiecie, jak się mylicie. „Twój Vincent” nie jest pozerską szarżą czy sprawdzianem wiedzy na temat postimpresjonizmu, ale to przede wszystkim film o samotności jednostki oraz odrzuceniu. Kobiela i Welcham stawiają na uniwersalizm, bo chociaż przedstawiają nam sylwetkę van Gogha, to numerem jeden jest dla nich człowiek oraz jego uczucia i odczucia. Samotny, odrzucony, wyszydzany, próbujący znaleźć swoje miejsce na świecie – to mógłby być każdy z nas…

 

Zdjęcie – m.filmweb.pl ; część informacji -wp.pl

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Koniecznie przeczytaj

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze