Słuchaj nas online

RADIO AWANGARDA

słuchaj nas

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Vincent van Gogh – malarz, który widział świat zbyt intensywnie

Więcej od tego autora

Czas czytania: 2 minuty

Życie poza ramą

Vincent van Gogh nie wpisywał się w żadne schematy – ani towarzyskie, ani artystyczne, ani życiowe. Urodzony w 1853 roku, zmarły w 1890, przez całe życie próbował znaleźć język, którym mógłby porozumieć się ze światem. Tym językiem okazała się farba – gęsta, intensywna, niemal krzycząca z płótna. Jego prace nie tyle przedstawiają rzeczywistość, co ją interpretują – i to z siłą, która nie pozostawia odbiorcy obojętnym. Van Gogh malował nie to, co widział, ale to, co czuł – z całą swoją nadwrażliwością, lękiem, samotnością i chwilami zachwytu.

Z dzisiejszej perspektywy to jeden z najważniejszych malarzy w historii sztuki. Za życia? Postrzegano go raczej jako ekscentryka. Sprzedał tylko jeden obraz. Gdy inni organizowali wystawy, on zmagał się z depresją i bezsennością, malując nieprzerwanie w dzień i w nocy, jakby próbował dogonić sam siebie. Twórczość była jego formą życia – malowanie nie było pasją, lecz koniecznością.

Głębia, która boli

„Gwiaździsta noc”, „Słoneczniki”, „Pokój w Arles” – to nie tylko arcydzieła, ale emocjonalne autoportrety. Każde pociągnięcie pędzla jest jak fragment pamiętnika. Malował cyprysy, które skręcały się jak jego myśli, i niebo, które zdawało się pulsować tak jak on sam – zbyt szybko, zbyt mocno, zbyt intensywnie. A słynna historia z uchem? To nie anegdota, tylko tragiczny epizod po dramatycznym rozpadzie przyjaźni z Paulem Gauguinem. Vincent cierpiał. I ten ból widać w jego obrazach, ale też – paradoksalnie – poczucie czułości do świata.

Nie był sam. Najważniejszą osobą w jego życiu był brat Theo – to jemu zawdzięczamy ogromną część zachowanej korespondencji, ale też fakt, że Vincent w ogóle mógł tworzyć. Po jego śmierci to właśnie żona Theo, Jo Bonger, zadbała o to, by obrazy Van Gogha nie zostały zapomniane. I to jej upór sprawił, że dziś „Słoneczniki” wiszą w muzeach, a nie na strychu.

Ciekawostki

Jego brat Theo zmarł zaledwie pół roku po Vincentcie. Pochowano ich obok siebie, tak jak przez całe życie trzymali się razem.

Van Gogh namalował ponad 2000 prac, z czego około 800 to obrazy olejne – większość z nich stworzył w ciągu ostatnich dwóch lat życia.

Za życia sprzedał tylko jedną pracę: „Czerwoną winnicę”. Reszta trafiła na salony dopiero po jego śmierci.

Słynne „Gwiaździste niebo” powstało w zakładzie psychiatrycznym w Saint-Rémy, gdzie był leczony po załamaniu nerwowym.

Vincent odciął sobie fragment ucha, po kłótni z Gauguinem, i wręczył go… kobiecie w domu publicznym. Brzmi jak mit, ale to fakt.

Koniecznie przeczytaj

Najnowsze