Tajpej nocą ma w sobie coś z neonowego akwarium: wszystko pulsuje, wszystko kusi, a jednak najważniejsze dzieje się w środku – w rodzinie. „Left-Handed Girl. To była ręka… diabła!” to kino, które nie udaje wielkich tez, tylko cierpliwie pokazuje, jak blisko siebie potrafią stać ludzie, którzy najbardziej się ranią… i najbardziej o siebie walczą.
W centrum są trzy kobiety: matka i dwie córki, próbujące zaczepić życie o skrawek stabilności na nocnym targu. Jest tu ciepło, humor i szorstka codzienność – a w tle stare przesądy i nowe ambicje, które potrafią poróżnić nawet wtedy, gdy łączy wszystko. Po seansie aż się prosi o rozmowę: co w rodzinie jest „dziedziczone”, a co da się wreszcie odczarować.
