Miłość, która zostaje – islandzki film, który nie krzyczy, a jednak trafia prosto w środek człowieka
Niektóre filmy nie próbują nas olśnić rozmachem, tylko siadają obok i patrzą uważnie. „Miłość, która zostaje” wydaje się właśnie takim kinem: spokojnym, powściągliwym, ale podszytym emocją, która pracuje długo po seansie. To nie jest opowieść o wielkich deklaracjach ani o melodramatycznych fajerwerkach. To film o tym, co zostaje między ludźmi wtedy, gdy coś się kończy, a zwłaszcza o tym, co z tego wszystkiego rozumieją dzieci.
Hlynur Palmason, jeden z najciekawszych współczesnych twórców islandzkich, nie interesuje się tanią emocjonalnością. Znacznie bardziej pociąga go to, co trudniejsze: cisza, spojrzenie, krajobraz, zawieszenie, drobny gest. I właśnie dlatego „Miłość, która zostaje” zapowiada się jako kino rodzinne w najlepszym sensie tego słowa — nie familijne, tylko głęboko zanurzone w doświadczeniu rodziny, jej pęknięć, napięć i czułości, która nie znika tylko dlatego, że wspólne życie przestało działać.
🎬 Klub Filmowy – Kino Janosik
📅 najbliższa środa
🕗 godzina 20:00
Józef Michałek – Radio Awangarda
