Zygmunt Kubiak – gość, który z antyku zrobił opowieść lepszą niż „Gra o tron” (ur. 30 kwietnia 1929 w Warszawie, zm. 19 marca 2004 tamże)
W czasach, kiedy mity greckie kojarzyły się uczniom głównie z kartkówką i Heraklesem z koszulki na WF-ie, Zygmunt Kubiak wpadł całkiem serio i z całą erudycją, by powiedzieć: „Ej, ludzie, to są nie tylko legendy – to jest o nas!” A potem zrobił coś absolutnie niezwykłego – napisał „Mitologię Greków i Rzymian” tak, że każdy, kto ją czytał, czuł się jak bohater epickiego serialu wyreżyserowanego przez Homera z konsultacją Sofoklesa.
Urodził się w 1929 roku i przez całe życie pokazywał, że kultura antyczna to nie nudna przeszłość, tylko wielka rozmowa, która toczy się do dziś. I że nieważne, czy masz tunikę, czy dres – pytania pozostają te same: po co to wszystko, jak żyć i czemu Zeus znowu ma romans.

Gość od antyku, który pisał, jakby pił kawę z Platonem
Zygmunt Kubiak to był typ intelektualisty, który miał w głowie całą bibliotekę Aleksandryjską, ale umiał o niej mówić tak, że nie zasypiałeś po pierwszym zdaniu. Nauczyciel, eseista, tłumacz, redaktor… i przede wszystkim człowiek, który o Grekach i Rzymianach pisał tak, jakby dopiero co wrócił z ich biesiady.
Jego „Mitologia Greków i Rzymian” to coś więcej niż streszczenie dzieł starożytnych – to literacka uczta, która pokazuje, że Herakles był bardziej skomplikowany niż niejeden superbohater Marvela, a Achilles miał więcej problemów emocjonalnych niż cały Netflix razem wzięty.

Tłumacz, który z łaciny robił poezję (a nie ścianę tekstu)
Kubiak to nie tylko autor, ale też mistrz przekładu. Przełożył m.in. Wergiliusza, Tukidydesa, Lukrecjusza, a jego wersje klasyków były piękne, a nie tylko poprawne. Umiał znaleźć złoty środek między sensem a stylem, między logiką a rytmem.
Dzięki niemu starożytne teksty nie trąciły kurzem muzealnym, tylko pachniały jak świeżo otwarta książka. A to, moi drodzy, jest rzadki talent.

Ciekawostki o Kubiaku, które pokazują, że erudycja może być sexy
- Był długoletnim redaktorem w PIW-ie (Państwowy Instytut Wydawniczy) i miał wpływ na to, co czytała Polska inteligencja.
- W jego domu nie było przypadkowych książek – każda miała swoją historię, każda coś znaczyła.
- Choć był człowiekiem powagi, miał też cięte poczucie humoru, które czasem niepostrzeżenie wpadało w przypisach.
- Napisał też „Literaturę Greków i Rzymian” – kompendium, które czyta się jak przewodnik po starożytnym uniwersum.
- Zmarł w 2004 roku, ale jego książki wciąż są obowiązkowe dla każdego, kto chce wiedzieć, dlaczego Odyseusz nie miał łatwo.
Kliknij i oglądaj – Film o Zygmuncie Kubiaku
Zygmunt Kubiak – człowiek, który nauczył nas, że mity to nie bajki, tylko lustra
Dzięki Kubiakowi wiedzieliśmy, że bogowie greccy to nie tylko skomplikowane drzewa genealogiczne i burze z piorunami, ale symbole ludzkich emocji, pragnień i problemów, które są z nami do dziś. I że czytając o nich, tak naprawdę czytamy o sobie – w wersji podrasowanej boskością i dramatyzmem godnym tragedii.
Nie moralizował. Nie upraszczał. Po prostu dawał nam narzędzia do zrozumienia świata przez pryzmat dawnych historii. I robił to z klasą, której nie da się podrobić.
