Słuchaj nas online

Informacje | Kultura | Rozrywka | Nauka

Za kulisami wiersza, czyli człowiek kontra AI w tworzeniu poezji

Więcej od tego autora

Przeczytasz w: 3 minuty

Sztuczna inteligencja wchodzi w nasze życie drzwiami i oknami, choć wielu z nas w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy. O latających samochodach mówi się w kontekście science fiction, a one już latają! Niespełna dwa miesiące temu został dopuszczony do ruchu pierwszy na świecie latający samochód, wprawdzie jeszcze dla potrzeb badawczych i rozwojowych, ale przewiduje się, że do produkcji trafi już za dwa lata!

To, że sztuczna inteligencja jest wykorzystywana w roli konsultanta na infoliniach, nikogo już chyba nie dziwi. Jak i to, że ma się wrażenie, jakoby potrafiła całkiem logicznie rozmawiać. Można się o tym przekonać choćby w kontakcie z Maxem – głosem sztucznej inteligencji Orange, który ponoć odbiera co drugie połączenie. Ktoś powie, że to nic takiego, bo urządzenie ma zaprogramowane gotowe odpowiedzi na pytania czy formułki zdań i potrafi je odpowiednio zastosować. Póki co na tym to pewnie polega, ale tu pojawia się kolejne zaskoczenie. Jeszcze do niedawna broniłabym przekonania, że AI nie będzie w stanie napisać sensownego tekstu na podany temat, a dziś już spekuluje się, że jeden z najbardziej płodnych polskich pisarzy powieści kryminalnych zapewne korzysta z tej technologii.

To tylko teoria czy już fakt?

Z całą pewnością wyśmiałabym ową teorię, uznając ją za tę z gatunku spiskowych, gdybym sama nie poznała treści dwóch tekstów na jeden podany temat. I omówienia obu wersji, podczas którego doświadczona polonistka nie rozpoznała w swojej ocenie autorów wypracowań, mylnie przypisując to ciekawsze żywemu uczniowi, podczas gdy autorem był robot. Jak to możliwe? Otóż było ono napisane nie tylko bardziej poprawnie pod względem stylistycznym, ale także miało pewne nacechowania emocjonalne. Może nie jakoś wyraźnie, ale jednak.

A co z poezją?

Skoro w prozie sztuczna inteligencja radzi sobie lepiej, niż niejeden licealista, jak się ma w poezji? Nie odważę się żartować ani wątpić w możliwości, choć na razie AI sama z siebie nie jest w stanie stworzyć utworu, który z założenia jest zbudowany z emocji, obrazów i metafor, wznosząc przekaz na poziom abstrakcyjny. Poezja to koraliki słów układane w jedyną i niepowtarzalną strukturę znaczeń, skojarzeń, przeżyć, pragnień… Czy cokolwiek nieożywionego może mieć w sobie wrażliwość, dzięki której można nie tylko czuć, ale poczuć, odczuć, wyczuć?…

Poezja, to tworzenie i odbieranie treści na zupełnie innym poziomie niż czysto poznawczy. Poezja to czucie, poezja to przeżycie. Czy AI czuje? Czy przeżywa? Jeszcze nie. Świadomie piszę „jeszcze”. O ile do niedawna żyłam w przekonaniu, że latające samochody to odległa międzygwiezdna przyszłość, o tyle teraz już niczego nie jestem pewna, zwłaszcza tempa rozwoju, które w dziedzinie sztucznej inteligencji pędzi na naszych oczach z prędkością porównywalną do światła.

„Asystent poety”

Póki co można pobawić się z AI wykorzystując ją jako „asystenta poety” w narzędziu Verse by Verse. Co więcej – można tam upodobnić tworzony wiersz do stylu jednego z 22. podanych wybitnych poetów amerykańskich. Można określić liczbę zgłosek w wersach, wskazać rodzaj rymów albo zdecydować, że ma to być wiersz biały.

„Robot jest tylko robotem” – jeśli w ćwiczeniu podać właśnie taki wers jako pierwszy, wyjdzie coś w stylu setek pseudopoetyckich wierszy przewijających się w Internecie, ale – jak by nie było – nazywanych właśnie poezją. Oto przykład: „Robot jest tylko robotem.

Wyrusza w drogę z prerii,

Szybki jak rosa ze smukłego promienia,

Położył mi na poduszce słońce o północy.”

Jeśli mam być szczera, to dwa ostatnie wersy są naprawdę ciekawymi metaforami, pięknymi obrazami poetyckimi! Jednak mimo obiektywnego piękna, ten czterowers nie ma w sobie treści, nie ma emocji. Jest pusty.

Sztuczna inteligencja nie stworzy poezji, bo nie ma ludzkiej wrażliwości, ale większość ludzi też tego nie zrobi. Czy zatem również nie ma wrażliwości? Nie odważę się przyjąć tego kryterium, wszak sama znam wiele niezwykłych osób, których wrażliwość dotyka innych obszarów sztuki i piękna współodczuwania, a poezji nigdy nie stworzy. Ale jesteśmy żywi, czujący i przeżywający. Możemy nie umieć pięknie pisać, ale umieć pięknie odbierać i czuć. Przynajmniej tak mi się wydaje…

Złotej rybki nie ma

Na koniec wiersz (do wysłuchania w nagraniu) wyrecytowany przez sztuczną inteligencję jako tekst poetycki, a później przeze mnie, z pełnym rozumieniem treści w jej emocjonalnej warstwie. I choć utwór czytany przez AI jest poprawnie podany, to nie ma w nim emocji, nie jest przeżyty, nie jest odczuty. Podobnie, przynajmniej na razie, jest z tworzeniem poezji – nie ma w niej emocji. Osobiście sobie życzę, żeby tak pozostało na zawsze, ale nie złapałam złotej rybki, żeby mi to życzenie spełniła…

* * *

To staje się niebezpieczne

Że się poznajemy

W słowach

I zwyczajnych gestach

Że będę mogła przy tobie płakać

Jeśli zechcę przy tobie płakać

Że ty możesz się zapominać

I powtarzać już powtórzone

To staje się rzewne

I wcale nie jest rzewne

Że nie muszę się bać

Swoich braków

Których mi nie brakuje

Że ty możesz być

Taki grzeszny przy mnie

Bez rozgrzeszenia

Nasz świat nie topnieje

Naszego świata nie ma

A jednak się rozpoznajemy

Niebezpiecznie

Koniecznie przeczytaj

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze